Site icon Lidia Buksak

#18 JAK CIEKAWIE ZACZĄĆ WYSTĄPIENIE I UTRZYMAĆ UWAGĘ PUBLICZNOŚCI?

Angażowanie odbiorców

Jestem pewna, że znasz to uczucie:

Idziesz na webinar albo wystąpienie z wielką ciekawością i nadzieją. Liczysz na to, że od pierwszej chwili będziesz zaciekawiony i że mówca od razu zabierze Cię w fantastyczną podróż i przygodę ze swoimi treściami. Wystąpienie się rozpoczyna i… czujesz WIELKIE ROZCZAROWANIE. Widzisz, że prezenter miota się, gada coś bez sensu, długo mówi o sobie, albo o firmie. Mijają pierwsze sekundy i minuty, a Ty odpływasz myślami… Zaczynasz się zastanawiać, co ugotujesz na obiad, albo czy zdążysz dziś pojechać na wycieczkę rowerową…

Pamiętasz takie wystąpienia? A może sam/sama nie potrafisz zacząć swojej prezentacji z przytupem, tak, że Twoi odbiorcy myślą: wow! Jakie ciekawe! Nie mogę się doczekać tego, co będzie dalej?

Dlaczego tak jest?

Bo mówca nie potrafi zainteresować i przykuć uwagi od pierwszych chwil wystąpienia,  czyli, że rozpoczęcie jego wystąpienia raczej odstrasza niż zachęca…

Na co dzień jesteśmy otoczeni tysiącami komunikatów, płynących do nas z różnych stron. Przez nasze głowy nieustannie przewijają się myśli. Wokół nas jest mnóstwo „rozpraszaczy”. Z drugiej strony poszukujemy wartości. Nie chcemy marnować czasu, bo przecież czas to pieniądz. Oczekujemy, że od pierwszych chwil wystąpienia mówca nas „zaczaruje” i zabierze w cudowną, odkrywczą podróż.

Oczywiście początek ma ogromne znaczenie, ale to nie znaczy, że potem możesz nudzić i mówić cokolwiek. Musisz cały czas dbać o zaspokojenie ciekawości odbiorców i nieustannie podsycać ich zainteresowanie i uwagę.

To odpowiedzialność mówcy. To Twoja odpowiedzialność, gdy stajesz na scenie lub przed kamerą.

Skoro ktoś przyszedł na Twoje wystąpienie i chce poświęcić swój czas to od pierwszych chwil swojego wystąpienia  musisz przykuwać jego uwagę. Zaangażuj go! Pomóż mu skupić uwagę na Twoim przekazie.

Jednym ze sposobów na świetne rozpoczęcie jest wprowadzenie na początku wystąpienia elementów fun. To elementy PRZYKUWAJĄCE UWAGĘ. Nazwałam je FUN, nie dlatego, że mają być zawsze śmieszne, tylko dlatego, że mają dać FUN Twoim odbiorcom (wzbudzić ich zainteresowanie) i Tobie, bo jeśli będziesz miał fajne element fun na początku, to rozpoczniesz z większą mocą i pewnością siebie.

Elementy fun możesz, a nawet powinieneś wykorzystywać również w trakcie wystąpienia, i koniecznie na końcu, jako puentę Twojej prezentacji. O to w tym chodzi: trzeba zainteresować słuchaczy na początku przemówienia, pobudzić ich emocje kilka razy w czasie zasadniczej części wystąpienia i zaskoczyć ich czymś na końcu.

Elementy fun to na przykład historie i przykłady, zdjęcia, filmy, muzyka, anegdoty, cytaty, spektakularne statystyki i liczby, a także pytania.

Przy ich stosowaniu obowiązuje kilka zasad, dzięki którym pomożesz skupić uwagę Twoim odbiorcom.

  • Zacznij z przytupem od czegoś naprawdę ciekawego dla Twoich odbiorców. Podkreślam: dla Twoich odbiorców, nie tylko dla Ciebie.
  • Nie nudź opowiadając historię. Nie ma nic gorszego niż nudna, długa opowieść, którą rozumie tylko mówca.
  • Dobierając element fun myśl o celu, czyli „po co?” robisz tę prezentację.
  • Element fun nie może być przypadkowy. Nie możesz go użyć, tylko dlatego, że jest fajny i może zainteresować. Musi być powiązany z celem i treścią Twojego wystąpienia.
  • Daj coś nowego. Odbiorcy nie chcą słuchać oklepanych cytatów, faktów, oglądać filmików, które widzieli już wiele razy.
  • Nie przesadzaj. Jak we wszystkim „Co za dużo, to nie zdrowo”. Nie używaj elementu fun co chwila w swojej prezentacji. Pamiętaj, że najważniejszy jest Twój konkretny przekaz. Element fun ma tylko przykuć uwagę, podkreślić przekaz Twojego wystąpienia.
  • Bądź spójny. Najlepiej jeśli elementy fun, które stosujesz są ze sobą powiązane. Szczególnie te zastosowane na początku i końcu. Powinny tworzyć klamrę.
  • Dopasuj fun do odbiorców. Na przykład gdy na sali masz tylko mężczyzn nie odpowiadaj historii o wizycie u kosmetyczki albo kupowaniu butów.
  • Fun musi być dynamiczny. Pamiętaj, że to tylko mała część wystąpienia, jego element. Nie może być długi, przegadany, rozlazły. Fun ma pobudzić emocje i wzmocnić siłę przekazu, a nie zastąpić treść.
  • Nie szokuj. Fun jest po to, żeby ludzi inspirować i pomóc im łatwiej zapamiętywać zasadnicze treści, a nie po to, by wprawiać ich w osłupienie.

Znajdź swoje elementy fun i wykorzystaj je zgodnie z powyższymi zasadami a z pewnością zainteresujesz i zaangażujesz swoich odbiorców. Sprawisz, że Cię zapamiętają i będą chcieli do Ciebie wracać.

Do roboty 🙂

……..

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł to będę wdzięczna, jeśli podzielisz się tym w komentarzu.

A jeśli potrzebujesz wsparcia i chciałbyś, żeby to ja pokazała Ci, jak przestać się bać wystąpień, to zapraszam Cię na moje szkolenia z wystąpień publicznych na scenie i przed kamerą. Możemy pracować indywidualnie (to zawsze jest najbardziej efektywne, bo pracujemy tylko na Twoich problemach) lub w grupie.  Ważne, żeby pracować, rozwijać się i nie stać w miejscu. Zapraszam 

Lidia Buksak